Na dobry początek, bo przecież jakoś trzeba zacząć... Tęsknię do czasów, gdy miałam kilkanaście lat i wszytsko, zarowno w życiu, jak i w muzyce, wydawało mi się nowe. Potrafiłam łupać godzinami te same dwa akordy i czułam, że to wielka rzecz. Dzisiaj jest zupełnie na odwrót - siedzę godzinami z gitarą w rękach, kombinuję na każdy możliwy sposób, a i tak nieustannie mam wrażenie, że wszystko już było. W ramach odkrywania w sobie nowych dźwięków, postanowilam nauczyć się śpiewać growlem :) Znalazłam całkiem fajny kanał na YT - FRANTIC GROWLS! czyli JAK KRZYCZEĆ?. Niestety koleś wypuśił dopiero 2 lekcje, więc ciężko stwierdzić jak to się dalej rozwinie...
piątek, 3 maja 2013
Na dobry początek
Na dobry początek, bo przecież jakoś trzeba zacząć... Tęsknię do czasów, gdy miałam kilkanaście lat i wszytsko, zarowno w życiu, jak i w muzyce, wydawało mi się nowe. Potrafiłam łupać godzinami te same dwa akordy i czułam, że to wielka rzecz. Dzisiaj jest zupełnie na odwrót - siedzę godzinami z gitarą w rękach, kombinuję na każdy możliwy sposób, a i tak nieustannie mam wrażenie, że wszystko już było. W ramach odkrywania w sobie nowych dźwięków, postanowilam nauczyć się śpiewać growlem :) Znalazłam całkiem fajny kanał na YT - FRANTIC GROWLS! czyli JAK KRZYCZEĆ?. Niestety koleś wypuśił dopiero 2 lekcje, więc ciężko stwierdzić jak to się dalej rozwinie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz